Jedziemy do wód! – cz. 3: Na zdrowie!

Standardowy

W lecie zazwyczaj pijemy więcej wody, niż zimą lub na jesieni. Woda idealnie gasi pragnienie, a przy tym najlepiej smakuje, gdy jest chłodna. Przy letnich upałach woda nie ma sobie równych, bo soki i inne napoje bywają zbyt słodkie, a herbata – za gorąca (można oczywiście zrobić mrożoną, ale wymaga to więcej wysiłku niż proste odkręcenie butelki).

Są oczywiście i tacy, którzy gardzą wodą i nie spożywają jej prawie wcale. Ostatecznie jest to kwestia gustu. Tych natomiast, którzy lubią i piją wodę, na pewno zainteresuje hydrokalkulator, który obliczy nam, ile wody powinniśmy spożywać dziennie z uwzględnieniem masy ciała, czasu wysiłku fizycznego zaplanowanego na dany dzień oraz intensywności tego wysiłku. Kalkulator wskaże również najlepsze pory dnia do wypicia porcji wody. Uzyskany wynik jest oczywiście tylko orientacyjny, więc niech nikt z was nie odmierza sobie wody co do mililitra!
(UWAGA!Niestety kalkulator liczy w anglosaskich jednostkach, dlatego przy podawaniu wagi nie zdziw się, że możliwe opcje zaczynają się od 100! Po prostu podziel swoją wagę przez 0,45 – uzyskasz wynik w funtach [lb]. Ilość wody, jaką otrzymasz będzie podana w uncjach [oz]. Wynik ten pomnóż przez 28,41, a otrzymasz litry. Korzystając z kalkulatora, zwróć też uwagę na przypis, który pojawia się pod wynikiem.)

Woda gazowana vs. niegazowana

Woda gazowana jest znacznie świeższa od niegazowanej – lepiej gasi pragnienie i jest przyjemniejsza w upalne dni. Niestety jest też mniej zdrowa – ditlenek węgla nie może być bezpośrednio strawiony przez nasz organizm. Dlatego musi zostać usunięty w inny sposób. Część gazu usuwana jest oczywiście zaraz po spożyciu wody, co nie jest już tak przyjemne, jak samo picie, ani też niezbyt dobrze widziane w towarzystwie. Pozostała część ditlenku węgla łączy się z obecnymi w żołądku minerałami, częściowo tymi, które pochodzą ze spożytej wody. Kto więc pije wodę dla minerałów, powinien darować sobie bąbelki. Dodatkowo woda gazowana ma kwaśniejszy odczyn (niższe pH) i podrażnia żołądek, co jest absolutnie zakazane przy wszelkich chorobach tego organu.

Oczywiście gazu w wodzie czasami nie da się uniknąć, gdyż wiele wód jest naturalnie nasyconych ditlenkiem węgla. Co ciekawe, są to zazwyczaj wody pod względem stopnia mineralizacji oraz składu znacznie lepsze od wód niegazowanych. Nie należy się zbytnio obawiać takiego dodatku ditlenku węgla, gdyż wody naturalnie gazowane są mniej wysycone CO2 i przez to łagodniejsze niż wody przemysłowo nasycane gazem. Jeśli jednak komuś naprawdę przeszkadza gaz – może wodę odgazować (np. intensywnie mieszając lub wstrząsając).

Kwaśna woda

Skoro już wiemy, że zawartość ditlenku węgla zwiększa kwasowość wody, to należy zapytać się: o jakiej kwasowości wodę należy w takim razie spożywać?

Odpowiedź jest prosta. Najlepsza jest woda o odczynie jak najbardziej zbliżonym do obojętnego, czyli o pH równym 7. Trudno oczywiście sprawdzić, jaką która woda ma kwasowość. Na niektórych wodach informacja o pH jest zawarta na etykiecie przy wykazie składników. Jeżeli informacji takiej nie ma, musimy zaufać naszemu podniebieniu. Oczywiście żadna woda mineralna nie jest kwaśna, ale porównanie kilku (spróbowanie różnych wód jedna po drugiej, w tym samym czasie) pozwoli nam wyrobić sobie smak i wyczuć subtelne różnice.

Co z tymi minerałami?

Tyle było o tych minerałach, a tymczasem woda jak była bezbarwna, tak jest – i nic w niej nie widać. Czasem tylko szum ditlenku węgla słychać…

Istnieją rzecz jasna sposoby na to, aby zobaczyć minerały, jednak wymagają one pewnej wiedzy i zdolności chemicznych, więc nie będę ich szczegółowo opisywał. Ważne jest natomiast to, że minerały mogą być korzystne, nadawać wodzie zdrowotny charakter lub szkodzić. Niektóre są dla nas dobre tylko, gdy nie ma ich w nadmiarze. Tak jest na przykład z żelazem. Na opakowaniach wody często można spotkać informację o tym, ze została odżelaziona. Jest to istotne, gdyż wody o wysokiej zawartości żelaza niszczą (korodują) szkliwo zębów. Jeżeli woda taka stanowi element kuracji zdrowotnej, powinna być zawsze spożywana przez słomkę.

Niektóre minerały, choć ich nie widać, można poczuć – w smaku lub zapachu. Wysoko zmineralizowane wody są często słone – oznacza to dużą zawartość sodu. Z kolei te zawierające naprawdę pokaźną ilość minerałów (np. Zuber) mają specyficzny, najczęściej niezbyt zachęcający zapaszek.

Pamiętamy, że wód o bardzo wysokiej mineralizacji nie należy spożywać w nadmiarze, a takie, jak Zuber (ogólna zawartość minerałów powyżej 24000 mg/l), wręcz należy rozcieńczać.

Na lato i na siłownię

Wody wsykozmineralizowane, szczególnie te o dużej zawartości sodu, polecane są w trakcie i po wysiłku fizycznym. Sód ogranicza wydzielanie płynów z organizmu, a tym samym wypłukiwanie innych minerałów, przede wszystkim potasu i wapnia. Jeżeli intensywnie uprawiamy sport, nie tylko powinniśmy pić więcej wody, ale też zapobiegać utracie nadmiaru wilgoci wraz z potem. Z tych samych powodów wody wysoko- i średnizmineralizowane są odpowiednie na lato.

Pod poprzednią częścią artykułu zadano mi pytanie o to, jakie wody są wysokosodowe, jakie spożywać w trakcie wysiłku fizycznego. Najlepiej jest czytać etykiety i porównywać różne wody w sklepie. Nie jestem w stanie jednoznacznie odpowiedzieć, co to znaczy woda wysokosodowa, gdzie leży granica. Na pewno wody o wyższej mineralizacji ogólnej mają więcej sodu. Zawartość minerałów w wodach dostępnych na polskim rynku można też sprawdzić na stronie Mineral Waters of the World dostępnej w mojej bibliotece.

Wapń i magnez

Poza sodem w wodach w dużej ilości występują wapń i magnez. Są to bardzo ważne pierwiastki. Ich idealna proporcja w wodzie wynosi 3:1 – 3 części wapnia na 1 część magnezu, co wiąże się z faktem, że zaleca się spożycie 800 mg wapnia i 300 mg magnezu dziennie. Niestety równowagę tę zachowują głównie wody o niższej mineralizacji.

Jak podawać wodę?

Jednym z podstawowych składników wody mineralnej jest anion wodorowęglanowy, HCO3. Właśnie jego jest najwięcej w każdej wodzie mineralnej. Tak naprawdę anion wodorowęglanowy jest rozpuszczonym w wodzie ditlenkiem węgla. W zapisie chemicznym proces ten wygląda następująco:

2 H2O + CO2 → HCO3 + H3O+.

Istnieje klasyfikacja wody uwzględniająca ogólną zawartość związków węglowych w wodzie: wodorowęglanów i ditlenku węgla. Najpierw należy zsumować obydwie wartości (obydwie podane na opakowaniu, choć nasycenie wody ditlenkiem węgla podawane jest oddzielnie, poza tabelą mineralizacji). Następnie z tabeli odczytujemy idealną temperaturę serwowania i zastosowanie kulinarne wody:

Zawartość HCO3 + CO2 Temperatura serwowania Zastosowanie kulinarne
0 mg/l 12˚C każdy rodzaj potraw
0 – 2500 mg/l 13˚C
2500 – 5000 mg/l 14˚C ryby i owoce może
5000 – 7500 mg/l 16˚C do przygotowywania drinków i rozcieńczania win
powyżej 7500 mg/l 17˚C

Teraz pozostaje już tylko cieszyć się krystalicznym smakiem wody. Pijąc ją, pomyślmy też o tym, że dzięki niej zbliżamy się do wieczności. Jest przecież odwieczna, pamięta świat, który istniał tysiące lat temu.

* * *

Zachęcam do zajrzenia do wspomnianej już biblioteki, dostępnej w menu podstron (tuż pod tytułem bloga). Znajdziecie tam wiele linków do interesujących stron o wodzie, a także podstawowe książki z zakresu hydrologii. Biblioteka będzie stopniowo aktualizowana, tak że powinna zebrać się tam pokaźna kolekcja ciekawych miejsc w internecie i książek.

7 responses »

  1. Ciekawe uwagi na temat serwowania wody. Uwielbiam wodę (jak zwierzę!), ale była dla mnie zawsze tym czymś w butelce i nie myślałam o tym, w jakiej temperaturze ją podawać.

    Jeśli chodzi o przeliczanie jednostek brytyjskich na ludzkie, bardzo pomocny jest wujek Google. Wystarczy wpisać w nim np 70 kg in lbs, a on już sam przeliczy jednostki. Kalkulator jest dziwny, wyliczył mi, że powinnam wypijać 2,3 l wody dziennie. To chyba trochę za dużo.

    Dorzucę jeszcze mój sposób upgradowania wody w upał. Do wody źródlanej dorzucam dużo lodu, sok i kilka plastrów z cytryny oraz klika plasterków świeżego imbiru.

  2. Mam jednak nadzieję, że zdajesz już sobie sprawę z różnicy między wodą mineralną a źródlaną. (??)

  3. Tak, właśnie dlatego w moim przepisie napisałam o źródlanej wodzie, jako że używam do niego źródlanej wody.

  4. A ja z tego wszystkiego nadal nie dowiedziałam się, jaką wodę powinam pić. Wysokozmineralizowaną, czy też może lepiej nisko, ale za to o lepszych proporcjach magnezu do wapnia? Zapewne będę nadal piła to, co lubię, czyli wysokozmineralizowaną wodę niegazowaną🙂

  5. A jakiej porady się spodziewałaś? Czegoś w stylu „Luca powinna pić Muszyniankę”? Może niezbyt jasno to przedstawiłem, ale ogólnie zasada jest taka, że przy większym wydatku wody z organizmu, tzn. podczas upałów, uprawiania sportu czy innego typu wysiłku, pijemy wodę wysokozmineralizowaną (o ile taka jest w naszym zasięgu, bo przebywając dwa tygodnie na wsi zauważyłem, że tam w ogóle dostać wodę mineralną nie jest łatwo, więc jak się już jakaś znajdzie, to nie można wybrzydzać). W innych sytuacjach doskonale sprawdzi się też woda niskozmineralizowana i taka jest bardziej polecana na jesieni i w zimie.

  6. Mam rozumieć, że jeśli odbąbelkuję wodę poprzez jej potrząsanie, to automatycznie zmieniam jej Ph ?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s