Category Archives: Jakość i bezpieczeństwo żywności

„L” jak listerioza

Zwykły wpis

ResearchBlogging.orgMiało być o technologii mleka i fermentacji, ale chwilowo nie wyszło. Okazało się, że teksty, które są mi potrzebne albo istnieją tylko w postaci abstraktów, albo moja uczelnia nie posiada do nich dostępu. Toteż moje zgłębianie tych zagadnień zajmie jeszcze trochę czasu. W zamian postanowiłem zaoferować temat z serii „drżyjcie przed jedzeniem, bo czyhają w nim groźne bakterie”. Tak więc miesiąc maj będzie sponsorowany przez literkę L jak Listeria monocytogenes i wywoływana przez nią listerioza. Read the rest of this entry

Reklamy

Konserwowanie żywności

Zwykły wpis

Początkowo miałem zamiar popełnić notkę o czynnikach wzrostu i inaktywacji drobnoustrojów. Zaczęła ona jednak rozrastać się do ogromnych rozmiarów i zahaczać o tematy, które znowu wymagałaby rozwinięcia. Być może jeszcze kiedyś wrócę do tego tekstu, ale tymczasem postanowiłem przedstawić sprawę krótko i rzeczowo. Coraz częściej bowiem słyszę opinie o dodawaniu do żywności konserwantów (a jak wiemy, konserwanty to samo zło i chemia). Co więcej niektórzy posuwają się do twierdzenia, że konserwanty są we wszystkim, nawet jeśli nie zostały wykazane w składzie produktu. Skąd taki wniosek? Ano to proste przecież… Jedzenie produkują teraz wielkie koncerny, a wielkim koncernom nie zależy na jakości, poza tym członkiem zarządów każdego z nich jest Szatan, Belzebub lub któryś z ich wysłanników, dlatego wielkie koncerny do zło i robią nas ciągle w trąbę i próbują wykończyć tymi cholernymi konserwantami. Read the rest of this entry

Sprytne bakterie

Zwykły wpis

Ci, którzy mają nieprzyjemność rozmawiać ze mną osobiście, wiedzą doskonale, że dwa tematy (powiązane ze sobą) zatruwają ostatnio mój umysł: studia, czyli znane wszystkim historie z serii „A to Polska właśnie!”, oraz bakterie i inne mikroby. Dyskusja staje się czasem uciążliwa dla współrozmówców, bo na świecie tyle się dzieje (piszą o tym na onecie, kozaczku, pudelku i w internetowym wydaniu wyborczej), a ja wciąż o jednym. Tylko bakterie kwasu mlekowego, produkcja jogurtu, badania nad przeżywalnością mikroflory technicznej w jogurcie/śmietanie/mleku acidofilnym (niepotrzebne skreślić) przechowywanych w warunkach chłodniczych. Czasem patogeny żywności. Koszmar!!

Jak więc można się spodziewać i tym razem będzie nie o czym innym, jak właśnie o bakteriach. Na szczęście zupełnie wyjątkowo nie zamierzam się rozpisywać. Jeżeli nie zniechęciłem was dostatecznie do dalszej lektury, to zapraszam… Read the rest of this entry